Posted by : MlecznAlejka 28 czerwca 2011

Dziś będzie na pewno sentymentalnie :) Firma Müller kojarzy mi się z dzieciństwem, wyjazdami do Niemiec i zakupami w połowie lat 90', kiedy to w Polsce dopiero małymi kroczkami powstawały większe sklepy, a tam już dawno to było. Jednym z pierwszych supermarketów, który kojarzę był niemiecki Real. I kiedy w Polsce mleczne półki sklepowe nie były urozmaicone, tak tam już błyszczały różnorodnością :) Jednym z produktów, które lądowały w naszym koszyku był deser ryżowy (Riso) o smaku malinowym.
Firma Müller już jakiś czas temu wkroczyła do Polski, podejmując próbę walki z silną konkurencją jak Zott, Danone czy Bakoma. Moim zdaniem wśród deserów ryżowych walka jest między Belriso (Zott) i Riso (Müller). W zależności od smaku raz Müller jest lepszy, a raz Zott.
Dziś jest smak malinowy. I od razu powiem, że w tym przypadku wygrywa Müller!





Ryż jest miękki, nie za słodki, cała warstwa ryżu nie jest zbyt ścisła, swobodnie można ją wymieszać z sosem malinowym, nie tworząc przy tym większych grudek ryżu (które czasem utrudniają prawidłowy odbiór smaku deseru :)). Sos malinowy jest lekko kwaśny. Tym sosem Müller zwycięża! Kwaśny posmak sosu malinowego daje nam wrażenie, że smak malinowy jest naturalny (przecież zdarzają się kwaśne maliny), wyczuwalne są grudki malin (pestki?). Nie mamy wrażenia, że jemy tylko "sos malinowy", ale także owoce malin. 
Sam deser nazywa się Deser mleczno-ryżowy z malinami, a NIE sosem malinowym. Sos nie jest zbyt słodki, łącząc go z masą mleczno-ryżową daje wspaniały efekt. Po zjedzeniu nie mamy uczucia zasłodzenia. Producent chwali się, że zawartość owoców stanowi 10,7%. I tu jest haczyk, ponieważ kiedy wczytamy się w skład zobaczymy:
sok malinowy z zagęszczonego soku malinowego - 5,4%
maliny - 5,3% , co razem daje nam 10,7%, ale..wsadu malinowego, a nie samych owoców.
Tak czy siak nawet i to nie spowoduje zniechęcenia do tego produktu. Po pierwsze jest on smaczny, po 2. nie jest za słodki, po 3. jest  nawet sycący (zawartość ryżu i węglowodanów), po 4. to taka drobnostka, ale mam małą zawartość tłuszczu :)
Baardzo się cieszę, że smak malinowy wreszcie zagościł w lodówkach sklepowych! :) I nie rozumiem dlaczego tak późno?!
100 g - 107 kcal
białko - 3,1 g
węglowodany - 18,5 g
tłuszcz - 2,2 g
Produkt (175g) dostarcza ok.187 kcal.
P.S.Uwielbiam symbol mlecznej krówki w reklamach Müllera :)

Leave a Reply

Subscribe to Posts | Subscribe to Comments

Translate

Przeczytasz o..

Na swoim blogu nie chcę umieszczać punktów za produkty. Chcę je opisywać stosując jako kryterium m.in. smak, konsystencje, skład, jakość wykonania, moje obserwacje dotyczące reklamy czy umiejscowienia produktu na półce lub rynku mleczarskim :)
Moje preferencje też będą miały jakiś wpływ na ogólną ocenę, jednak chcę przedstawiać produkty rozwiązując różne zagadki czyhające np. w składzie. Tak, byśmy potrafili 'zbadać' produkt, zanim wrzucimy go do koszyka.

O mnie

Moje zdjęcie
W dzieciństwie uczulona na produkty mleczne, obecnie ich wielbicielka :) Moim planem na najbliższe n-lat jest nauczyć się gotować ;) Lubię tematykę związaną z żywnością, produkcją żywności, kulinariami i całym 'food'! :) www.foodmarketday.wordpress.com

Bloglovin

Follow on Bloglovin

- Copyright © MlecznAlejka - Metrominimalist - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -