Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bakoma. Pokaż wszystkie posty

7 zbóż for Man

Wielokrotnie wspominana na blogu seria produktów 7 zbóż, w tym for Man w ostatnim czasie powiększyła się o nowy smak: jagoda – czarna porzeczka z ziarnami dyni i słonecznika.

Choć zawartość poszczególnych składników: ziarna zbóż 2,8%, owoce 1%, pestki słonecznika 0,9% i dyni 0,4% nie zachwyca to w tym przypadku to tylko pozory.
Okazuje się, że w jogurcie ziarna słonecznika, jak i dyni są wyczuwalne, a w moim odczuciu było ich sporo. Nie wiem czy w smaku był bardziej jagodowy czy czarną porzeczką, jednak jeśli odpowiada Wam zbliżony smak owoców leśnych, to i ten jogurt powinien Wam smakować.

Zaletą na pewno jest jego sytość – opakowanie zaspokaja nie jeden mały głód ;) oraz brak nadmiaru cukru. Smak dopełniają owoce, a nie cukier. Gęstość porównywalna z innymi jogurtami o dowolnym smaku w serii 7 zbóż. Jeśli mieście okazję spróbować któryś z mlecznych produktów 7 zbóż, konsystencja i gęstość jogurtu jest identyczna. W składzie pojawia się żelatyna wieprzowa, która nadaje ciut galaretowatej konsystencji, ale w tym przypadku jest to rzecz do wybaczenia. Smakowitość, odczuwalność ziaren i dobra proporcja cukru wynagradzają dodatek żelatyny.
Na pewno plusem jogurtu jest zawartość zbóż – pestki słonecznika i dyni, jęczmień, otręby pszenne, płatki owsiane, otręby żytnie, gryka, orkisz, ryż

Wartość odżywcza w 100 g – 93 kcal
Białko – 2,9g
Węglowodany – 14,9g
Tłuszcz – 2,4g
Opakowanie (300g) dostarcza 279 kcal.



17 stycznia 2013
Posted by MlecznAlejka

Premium Frutica gruszka Williams - jabłko

Dziś spotkanie gruszki o imieniu Williams z jabłkiem ;) czyli 3 smak z serii Premium Frutica (Bakoma)

31 sierpnia 2011
Posted by MlecznAlejka

Premium Frutica wiśnia - malina

Dzisiaj kontynuacja serii Premium Frutica. Kupiłam w sklepie 2 smaki, pierwszy z nich to truskawka - kiwi, drugi to wiśnia - malina. Ten smak również mnie nie zawiódł. Co prawda, mam kilka "ale", jednak sam pomysł na "100% słodzony owocami" jest przeze mnie odebrany bardzo pozytywnie.
Tak samo jak w poprzednim smaku moje "ale" dotyczy ilości owoców. W trakcie jedzenia napotkałam na
3 większe kawałki wiśni (czemu tak mało?) oraz kilka pestek malin. Wiśnie w tym przypadku stanowią zaledwie 4,6%, a maliny tylko 1,1%. Czyli łączna zawartość owoców to 5,7%. Moim zdaniem ponownie zdecydowanie za mało. 
Pozytywną rzeczą jest smak, konsystencja i zapach. Smak bardziej wiśniowy niż malinowy, jogurt nie jest wcale przesłodzony ani słodki. Wręcz przeciwnie, zachowuje cukrową równowagę ;) Konsystencja mniej 'żelatynowa' niż w przypadku smaku truskawka - kiwi. Jogurt jest gładki, łagodnie nabiera się na łyżeczkę, bez żadnych śladów żelatyny (choć jogurt żelatynę wieprzową zawiera, skrobię kukurydzianą modyfikowaną również). Zapach jest pół wiśniowy, pół malinowy.
Chciałabym rozwikłać jedną zagadkę, która potencjalnego konsumenta może niepokoić, a wcale nie musi.
A mianowicie chodzi o kolor jogurtu.. jest on piękny, utrzymany w tonacji mocnej wiśni. Czytając skład okazało się, iż jogurt został dobarwiony przez barwnik: antocyjany.
Ale...nie ma się czego obawiać! Antocyjany jest to naturalny barwnik pochodzenia roślinnego występujący powszechnie w soku komórkowym roślin (maliny, czarne porzeczki, aronia, czerwona kapusta). Nadaje on ciemną barwę tym owocom/warzywom od czerwonej po fioletową. Jako dodatek chemiczny do żywności  ma oznaczenie E163. Nie zawsze trzeba bać się wszystkiego, co zaczyna się na E ;)



100 g - 92 kcal
białko - 2,4 g
węglowodany - 16,1 g
tłuszcz - 2 g
Jogurt Premium Frutica (150 g) dostarcza 138 kcal.
17 sierpnia 2011
Posted by MlecznAlejka

Premium Frutica truskawka - kiwi

Ten produkt jest w pewnym sensie przełomem, chociaż wcale nim być nie powinien. Współczesny przemysł jogurtowy przyzwyczaił nas do faktu, że w jogurtach napotkamy dodawany cukier, słodziki, ogólnie substancje słodzące. I produkt z hasłem "100% słodzony owocami" jest pewnego rodzaju wydarzeniem. Od razu stawiamy sobie pytanie:" Ale jak to? To tak można bez cukru?" Okazuje się, że można. To dlaczego wcześniej tego nie stosowano? Cieszy mnie to, że wreszcie takie jogurty bez dodatkowego cukru się pojawiają i może inni producenci pójdą w ślad za Bakomą i również zaczną tworzyć coś podobnego :)
Po otwarciu napotkamy na jogurt, w którym zanurzone są kawałki owoców (truskawka i kiwi). Konsystencja jest całkowicie gładka, lekko płynna. Swobodnie, bez problemu nałożymy go na łyżeczkę. Niestety odczuwalny jest gołym okiem dodatek żelatyny, gdyż przez to jogurt jest ciut ścisły (charakterystyczny dla żelatyny). Kolor jogurtu jest jasno malinowy ;)Smak jogurtu jest bardziej truskawkowy niż kiwi. Co z drugiej strony nie jest zaskakujące, ponieważ zawartość truskawek to 4,6%, a kiwi jedynie 1,1%. 
Jogurt Premium Frutica truskawka - kiwi (Bakoma) faktycznie nie jest słodki. Po zjedzeniu go nie miałam w ustach uczucia słodkości, które zwykle po słodkich (przesłodzonych) jogurtach zostaje. Wręcz przeciwnie, jogurt smakował naturalnie, prawdziwie! Jedyną wadą jest mała ilośc kawałków owoców. Faktycznie, te kawałki w jogurcie się pojawiają, jednak jest ich zdecydowanie za mało. Co prawda, nie są one małe, lecz wyczuwalne i do pogryzienia. Jednak jak na całe opakowanie było ich o wiele, wiele za mało. Dodatkowo napotkałam jedynie może (tylko!)2 kawałki kiwi. Zdecydowanie za mało. Myślę, że większa ilośc owoców prawdopodobnie wzmocniłaby odbiór smaku. Wtedy konsument miałby szanse w pełni uwierzyć, że produkt jest "100% słodzony owocami", ponieważ tych owoców napotkałby więcej. Owoców jest zaledwie 5,7%. Jak dla mnie zdecydowanie za mało.


Przyznam się szczerze, że obawiałam się tego, iż w składzie jogurtu napotkam słodziki lub inne substancje słodzące. A tak się właśnie nie stało! Dobrze, że takie jogurty zaczynają się pojawiać, które w składzie nie mają żadnych haczyków. 
Na stronie poświęconej serii jogurtów Premium Frutica wyczytałam, że cukier pochodzi z takich owoców jak winogrona i jabłka. Dobrze, że Bakoma informuje konsumenta z jakich owoców pobierany jest cukier. Wydaje mi się, że Bakoma szykuje większą kampanię jogurtów z rodzaju "słodzone owocami", gdyż przygotowała specjalną stronę internetową. Sądzę, że na 4 smakach produkcja się nie zatrzyma, a wręcz przeciwnie. W zależności od popytu można rozwinąć się do wielu rodzajów opakowań (większe, mniejsze), smaków i ciekawych reklam. Czas pokaże jak rozwinie się ten produkt, ja 3mam za niego kciuki :)
100 g jogurtu Premium Frutica dostarcza 92 kcal.
białko - 2,4 g
węglowodany - 16,1 g
tłuszcz - 2 g
Opakowanie (150g) zapewnia 138 kcal.

12 sierpnia 2011
Posted by MlecznAlejka
Tag :

Mikuś Kanapka

I gdzie ten miód? O to najpierw powinnam się spytać, zanim przejdę do opisania produktu ;)
Dziś odmienne, ale jest to produkt, który również napotkamy na mlecznej półce w lodówkach. Lubię takie przekąski, chociaż są dosyć kaloryczne (i niestety..pełne cukru). Kiedyś głównie królowała marka Kinder, jednak obecnie pojawia się coraz więcej konkurencyjnych substytutów. Jednym z nich jest Mikuś Kanapka (Bakoma). 
Jak to wygląda? Są to 2 biszkopty czekoladowe pomiędzy którymi znajduje się mleczne nadzienie. Biszkopty niestety nie mają wiele wspólnego z czekoladą czy kakao. A szkoda, ponieważ myślę, że wtedy byłby to dodatkowy atut. Ani w smaku ani w zapachu nie napotkamy się na kakao/czekoladę. Nie ma się co dziwić, kakao to tylko 2,7%. Barwa biszkoptu jest jak najbardziej czekoladowa, ale na tym się kończy. Biszkopt nie jest miękki jak w przypadku Kinder, lekko twardy i w trakcie jedzenia można wyczuć grudki. Nie jest nasączony, sam biszkopt nie zrobił na mnie wrażenia, może dlatego, że smakuje trochę sztucznie. Nadzienie mleczne, z mlekiem ma jedynie wspólną barwę, natomiast smak jest lekko słodki. W nadzieniu napotkamy na grudki w trakcie gryzienia. Sama kanapka jest nawet smaczna, gdyby nie drobne szczegóły. Wadą jest na pewno to, że Mikuś jest słodki. Technologicznie troszkę ta kanapka im nie wyszła. Jako, że Mikuś stanowi konkurencję dla Kinder to powinien się bardziej postarać. Wyróżnić ją na tle innych podobnych produktów. I tak też Bakoma uczyniła - dopisała, że Mikuś jest to mleczna przekąska z miodem. Czy aby na pewno? Miód stanowi jedynie 5,4%, a cukier jest pierwszy składnikiem w składzie, co znaczy, że to cukru jest najwięcej. Bakoma, ażeby wygrać walkę o klienta musi jeszcze dopracować swój produkt. Wartość odżywcza w tym przypadku będzie jedynie dla kanapki (28 g).
Graficznie produkt wygląda ciekawie. Brązowo-białe tło sugeruje, że kanapka jest na pewno czekoladowa, biel kojarzy się z mlekiem. Dodatkowo narysowane są krówki oraz takie ciapki rozlanego mleka, które mocno przemawiają do wyobraźni konsumenta. Na pewno opakowanie jest bardziej kreatywne, aniżeli w marce Kinder.
Mikuś Kanapka (28g) dostarcza 116 kcal.
białko - 2,2 g
węglowodany - 14,1 g
w tym cukry - 9,5 g
tłuszcz - 5,6 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 2,6 g
błonnik - 0,4 g
sód - 0,04 g
Niestety jak na tak małą kanapkę przeznaczoną głównie dla dzieci to 116 kcal jest to nawet dużo.
30 lipca 2011
Posted by MlecznAlejka

Kefir naturalny

Czas powrócić ;) Pierwsza cześć wyjazdu wakacyjnego dobiegła końca! Liczyłam na to, że w trakcie wypoczynku wytropię na półkach sklepowych lokalne produkty mleczne, które będę mogła spróbować i tutaj je opisać :) niestety troszkę się zawiodłam i byłam zaskoczona, gdyż..nic nie znalazłam :( Dostępne były duże marki, a lokalnych brak..Wszechobecna była seria 'Mazurski Smak' z firmy Mlekpol, ale z Mazurami to ona ma tylko wspólną nazwę i nic więcej. 


Lato trwa, pogoda troszkę nie dopisuje, ale to nic ;) Czas zaprezentować typowo letni produkt - Kefir naturalny z firmy Bakoma. Nie przepadam za czymś takim jak zsiadłe mleko lub kefir, ale coś mnie podkusiło by to kupić. Co takiego? Smak kwaśny (coś niesłodzonego) i chęć orzeźwienia w letni dzień. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie smak i zapach.
Kefir jest rzadki, wygodny do picia. Poręczna i smukła butelka ułatwia picie, więc na plus. Minusem jest zapach - jakiś taki gorzkawy, wcale nie kefirowy. Do tego wszystkiego smak jest podobny do zapachu. Chociaż w składzie jest tylko mleko pasteryzowane i bakterie mlekowe to zastanawiam się skąd ten gorzkawy posmak, który psuje całość. Produkt jest kwaśny czyli taki jaki powinien być, ale jeszcze gorzki? Piłam kefiry różnych firm i moja pamięć zmysłów nie przypomina sobie żadnego tak charakterystycznego, a zarazem niedobrego posmaku! Niestety kefir naturalny Bakomy nie należy do najlepszych, a wśród kefirów stawiam go na dolnej półce. 


Producent na opakowaniu informuje, że kefir jest naturalnym źródłem wapnia. I ma rację! Proszę się tylko nie sugerować, że tylko ten kefir jest źródłem wapnia. KAŻDY kefir jest naturalnym źródłem wapnia! 
Kolejny duuuży minus to masa netto kefiru czyli 390g. Męczące jest przeliczanie kcal wg niepełnych liczb. Niestety w ten sposób producent utrudnia nam dowiedzenie się ile całe opakowanie zawiera kalorii, nie wspominając o ilości dziennego zapotrzebowania na wapń! Chyba, że Bakoma sama napisałaby na opakowaniu całkowitą wartość odżywczą produktu, jednak tego nie zrobiła. W dzisiejszych czasach, gdzie coraz więcej konsumentów jest świadoma tego, co spożywa, domaga się informacji o wartości odżywczej i składnikach użytych w produkcie, tak niepełna informacja odżywcza jest dużą wadą ze strony producenta.
100 g Kefiru naturalnego dostarcza 55 kcal.
białko - 3 g
węglowodany - 4 g
tłuszcz - 3 g
wapń - 120 mg (15%)
Opakowanie (390g) zapewnia 214,5 kcal (215kcal) i 468mg wapnia*
* Wśród znalezionych przeze mnie informacji wynika, że dzienne zapotrzebowania na wapń dla osób dorosłych wynosi prawidłowo:
1200 mg - wartość optymalna
lub 800 mg - wartość minimalna i wg tej wartości jest wyliczona ilość zalecanego dziennego spożycia wapnia dla Kefiru naturalnego

24 lipca 2011
Posted by MlecznAlejka

Bakuś puszysty serek malinowy

Świat kolorowy, bajeczny, dziecięcy, wesoły czyli świat produktów mlecznych dla dzieci. Całkowicie odrębna półka wśród mleczności, która rządzi się swoimi prawami. A dlaczego? Dzieci jako grupa konsumentów są zupełnie inni, mają inne wymagania, inaczej spoglądają na produkt, reklamę. Kuszą ich kolory, postacie. Im bardziej kolorowe, bajeczne, zróżnicowane tym lepiej. Postacie też nie są przypadkowe - misie, pingwiny, pieski, małe smoki, lwy itp. mają wzbudzać u dziecka zaufanie, miłe skojarzenia. Zwierzątka powszechnie lubiane, niegroźne. A jeśli w rzeczywistości mają cechy groźne (drapieżnik, poluje na innych itd.) to postać kształtuje się na przyjazną, miłą. Strategią takich produktów są także dodatki - albo do produktu czyli kuleczki, cukiereczki, kolorowe chrupki lub gra na wieczku lub dodana jako prezent do produktu czy magnes.
Dzisiejsza postać to Bakuś (od Bakomy). Bakuś w zależności od rodzaju produktu to hipopotam, miś, piesek, tygrys i żaba. W moim przypadku Bakuś puszysty serek malinowy reprezentuje piesek. Oczywiście kompozycja smaków też nie jest przypadkowa. Dzieci są trudnymi konsumentami, ponieważ są wybredne, więc trzeba umieć trafić w ich gust ;)

Pod całą tą nazwą kryje się serek homogenizowany malinowy. Ten produkt ma kilka wad, ale i zalet. Zacznijmy więc od dobrych wiadomości :) Czyli...smak. Wiecie co, jestem zaskoczona, ponieważ serek w smaku był na prawdę dobry. Smakował mi! Typowy malinowy smak. Wbrew pozorom nie jest on bardzo słodki w smaku, jednak dzieci mają trochę inne odczucia niż dorośli. Tak się zastanawiam czy dla dziecka taki jogurt nie będzie za bardzo słodki? Powinien być trochę bardziej naturalny czyli taki typowo malinowy z lekko kwaśnym posmakiem (tylko..czy dzieci polubią nutkę kwaskowości? ;) a no właśnie! ) Nie odeszłam od tematu, to wyżej to taka moja dygresja ;) Serek był lekki czyli nie dawał dużego uczucia sytości, co uważam za plus w tym przypadku, ponieważ to potraktowałam jako małą przekąskę pomiędzy posiłkami. Plusem jest także wzbogacenie produktu o witaminy A,D i E. Trzeba pamiętać, że jest to również chwyt marketingowy, który ma przekonać rodzica do kupna tego serka, a nie innego. 


Złą wiadomością jest ilość składników. Niestety jest ich dużo, aż za dużo. Pojawiają się substancje zagęszczające, żelatyna. Dodatkowo jest barwnik, który ma dobarwić różowiutki (kuszący do jedzenia!) kolor oraz aromat, który można szybko wyczuć tuż po otwarciu opakowania. To jest produkt dla dzieci, a ilość składników jest lekko przerażająca. Fakt, nazwa od razu sugeruje nam, że jest to serek puszysty i tak właśnie jest. Chociaż ja miałam wrażenie jakby był nadmuchany. I chociaż był lekki w smaku to wolałabym jeść normalny serek homogenizowany, a nie 'napowietrzany'. Puszystości nie znajdziemy w smaku, lecz w konsystencji. Bakuś przypomina czekoladę z bąbelkami ;) Skoro Bakuś jest produktem głównie przeznaczonym dla dzieci to zawartość malin powinna być wyższa. Obecnie wynosi ona 5,2%, ale to nie jest jakieś szaleństwo ;) Może większa ilość malin pozwoliła by na uniknięciu dodawania aromatu(? pytanie retoryczne)
Kolejną i moim zdaniem największą wadą serka jest wartość odżywcza. Producent informuje, że 100g (czyli 1 opakowania) zapewnia 125 kcal. Przyglądając się bliżej poszczególnym wartościom najbardziej negatywną rzeczą jest za duża ilość cukru (sacharozy) oraz kwasu tłuszczowego nasyconego. Sacharoza to cukier, a dokładniej dwucukier. I czy producent świadomie zastępuje słowo cukier na sacharozę, aby nie odstraszało rodziców? Czy w żywieniu dzieci sacharoza jest oddzielana od 'cukru ogółem' i także musi być uwzględniania w codziennej diecie? Spróbuję się czegoś więcej dowiedzieć na ten temat :) GDA* jest podane dla dziecka w wieku 4-6 lat. Cukier (sacharoza) dostarcza aż 61% dziennego zapotrzebowania na cukier, a kwasy tłuszczowe nasycone aż 25% dziennego zapotrzebowania. To jest bardzo dużo dla obu wartości, biorąc pod uwagę fakt, że to nie jest jedyny posiłek dziecka w ciągu dnia!
* o GDA powiem więcej w innym czasie, skrót oznacza Wskazane Dzienne Zapotrzebowanie - na ilość kalorii oraz różnych wartości odżywczych jak białko, węglowodany czy tłuszcz.
Bakuś (100g) dostarcza 125 kcal. 
białko - 6 g
węglowodany - 14 g
w tym sacharoza - 11,9 g
tłuszcz - 5 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 3 g
błonnik pokarmowy - 0,4 g



14 lipca 2011
Posted by MlecznAlejka

Jogurt naturalny probiotyczny 0%

Kontynuując ostatni temat jogurtów naturalnych, probiotycznych, a także (zupełnie przypadkowo) produktów Bakomy dziś przyszedł czas na połączenie "probiotyk + jog.naturalny + 0% tłuszczu i dodatkowego cukru". Będzie to w pewien sposób porównanie poprzedniego Jogurtu naturalnego Bakomy z obecnym :)


No to od początku..bakteria probiotyczna jest dokładnie opisana wg nazwy, rodzaju i szczepu czyli Lactobacillus acidophilus NCFM.
Smak jest mniej kwaśny od Jogurtu naturalnego bez dodatku cukru (Bakoma). Konsystencja o wiele bardziej gładsza, wyrazista. Jogurt nie jest tak gęsty. Moim zdaniem bardzo smaczny, ponieważ brak dodatku cukru powoduje, że nie jest on za słodki, a jednocześnie posmaku kwaśnego też nie ma. Powiedziałabym nawet, że konsystencja jest baardzo kremowa! Bardzo pozytywna rzecz! Ten jogurt w połowie zjadłam bez żadnych dodatków, drugą połowę wymieszałam z owocami. Nie trzeba było dodawać cukru i obydwie wersje były bardzo smaczne i  łatwe(swobodne!) do wymieszania :) 
Nie było dla mnie zaskoczeniem, gdy zobaczyłam, że są tylko 2 składniki w składzie + 2 rodzaje bakterii mlekowych, z czego pierwszą stanowią żywe kultury bakterii mlekowych (potrzebne do produkcji jogurtu), a drugą bakterią  jest szczep probiotyczny.
No więc który jogurt wybrać czyli jaka jest różnica między obydwa jogurtami naturalnymi? :)
1. konsystencja
2. smak
3. cena (probiotyczny jest droższy, przynajmniej w moim przypadku tak było, ale to wiele zależy także od sklepu i aktualnych promocji)
4. 0% tłuszczu i dodatku cukru (np. dla osób, które zwracają uwagę na wartość odżywczą)
I teraz chciałabym przejść do punktu 4 czyli co to jest to 0%?
Producent na opakowaniu i etykiecie zwraca uwagę na atut tego produktu - "odchudzona wersja"


Na potrzeby porównania będę używała nazwy "zwykły" dla Jogurtu naturalnego bez dodatku cukru oraz "0%" dla jogurtu, o którym jest dzisiejszy wpis.
100 g produktu dostarcza 56 kcal.* 
* Różnica 4 kcal mniej dla produktu "0%"
białko - 5,5 g*
* Różnica 1,9 g więcej dla "0%"
węglowodany - 8,4 g*
* Różnica 3,2 g więcej dla "0%"
w tym cukry - 8,4 g*
* Różnica także 3,2 g więcej dla "0%"
Dodatkowo jest adnotacja, że produkt zawiera naturalnie występujące cukry czyli cukier mleczny laktoza
tłuszcz - 0 g*
* Różnica 2,8 g mniej dla "0%"
w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 0 g*
* Różnicowa 1,7 g mniej dla "0%"
błonnik - 0 g*
* Tak samo w obydwu produktach
sód - 0,04 g*
* Tak samo w obydwu produktach
Faktycznie, większa jest zawartość białka, brak tłuszczu, ale coś kosztem czegoś..jest więcej węglowodanów. Nic nie ginie w przyrodzie i tak jest i w tym przypadku ;) Odejmujemy z tłuszczu to musi się to odbić np. na węglowodanach. 
Nie mogę ocenić, który jogurt jest lepiej kupić. Wybór zależy tylko od nas i naszych preferencji :) Na tym to przecież polega - każdy produkt kierowany jest do innej grupy konsumentów. Jeśli kogoś nie interesuje wartość odżywcza jogurtu to wybierze "zwykły", jeśli natomiast konsument lubi produkty probiotyczne, a dodatkowo (lub) zwraca uwagę na poszczególne składniki odżywcze to być może skusi się na "0%"

9 lipca 2011
Posted by MlecznAlejka

Jogurt naturalny (bez dodatku cukru)

Dziś będzie całkowicie naturalnie, ponieważ chciałabym przedstawić jogurt naturalny Bakomy :) Mamy lato, czas jeść rzeczy lekkie, sezonowe, świeże. Jednym z prostszych połączeń jest dodanie do owoców jogurtu (lub odwrotnie ;))
Myślę, że już kilka razy wspominałam o tym, że Bakoma robi na prawdę dobre jogurty naturalne. Dobre, ponieważ są one smaczne w smaku, są one zrobione z jak najmniejszej ilości składników, dokładnie z 2 + bakterie mlekowe (bez zbędnych dodatków w postaci gumy guar, zagęstników itp.)
Pierwszy wyróżnik tego jogurtu to gęstość (super gęsty), o czym producent informuje na opakowaniu oraz na etykiecie.
Drugi wyróżnik to brak dodatkowego cukru, na szczęście jogurt nie jest docukrzany czy dosładzany na różne sposoby. Myślę, że już tak wiele produktów mlecznych ma dodatkowy cukier w sobie, więc odpocznijmy od niego chociażby w jogurcie naturalny. Zachowajmy naturalny smak jogurtu, który już z nazwy brzmi "naturalny". Czyli bez barwników, sub. zagęszczających i innych substancji dodatkowych.
Jak pisałam, konsystencja jest na prawdę bardzo gęsta. Jogurt zmienia się w trochę płynny po silnym wstrząśnięciu przed otwarciem. Jeśli ktoś gustuje w jogurtach gęstych, a nie płynnych to na pewno jest to produkt przeznaczony dla niego. Mi ta gęstość trochę przeszkadza, ciężko jest wymieszać taki jogurt z różnymi składnikami lub efekt jest niedokładny i widoczny (grudki itp.) Smak jest lekko kwaśny, który wynika z działalności bakterii mlekowych. Jednak kwaśny posmak przestaje być odczuwalny po wymieszaniu  np. z musli, owocami. Tak więc jeśli ktoś nie lubi takiego smaku to prostą receptą na to jest dodatek otrębów,  musli lub innych składników wedle życzenia :)
Wartość odżywcza (100g) wynosi 60 kcal.
białko - 3,6 g
węglowodany - 5,2 g
w tym cukry * - 5,2 g
*adnotacja do cukru informuje, że produkt zawiera naturalnie występujące cukry czyli cukier mleczny laktoza
tłuszcz - 2,8 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 1,7 g
błonnik - 0 g
sód - 0,04 g
Opakowanie (300g) dostarcza 180 kcal.
7 lipca 2011
Posted by MlecznAlejka

7 Zbóż jogurt z ziarnami zbóż i śliwkami

Dziś mamy produkt z kategorii "7 Zbóż" (Bakoma), która to coraz bardziej się rozwija i pojawiają się kolejne nowe produkty.
Seria "7 Zbóż" jest o tyle przełomowa, że Bakoma jako pierwsza firma na rynku prod. mlecznych skategoryzowała swoich konsumentów na kobiety i mężczyzn, jasno określając, który produkt jest do kogo kierowany. Jak jeszcze na początku "7 Zbóż" stanowił produkt dla ogółu, tak po pojawieniu się "7 Zbóż Man" stało się oczywiste, że tzw.'zielone' "7 Zbóż" jest dla kobiet, a "czarne" dla mężczyzn. Moim zdaniem niesamowicie odważny krok, ale jednocześnie dobry. Bardzo dobrze, że pojawia się coraz więcej nowości, że są produkty, które są w stanie spełniać potrzeby indywidualnie dobrane do kobiet i mężczyzn.
Jednym z nowości "7 Zbóż" jest jogurt 2 komorowy, który wygląda tak:
1 komora to wsad owocowy, w którym 11,2%(!) stanowią śliwki. Ta komora mi się najmniej podoba, gdyż śliwki są bardzo słodkie. Są to kawałki śliwek, wyczuwalne, nie jest to żaden mus śliwkowy ani powidła śliwkowe. Kolor przypomina kompot śliwkowy ;)na pewno nie jest to kolor miąższu śliwki. Za mocno przesłodzone, na tyle, że wyczujemy aromat śliwkowy, ale ze smakiem już gorzej.
2 komora to jogurt. I po raz kolejny Bakoma udowadnia, że jogurty naturalne to jej specjalność! :) Jogurt ten jest ze zbożami, których wydaje się być dużo, ale są one także bardziej rozdrobnione (tak mi się wydaje) niż w przypadku 1 komorowych "7 Zbóż". Zastanawiam się czy to jest efekt wizualny, że ziaren zbóż jest dużo czy na prawdę jest ich dużo. Wg składu ziarna zbóż to 2,4%. Jogurt naturalny nie jest słodki, jest bardzo smaczny.
Zastanawiałam się czy nie smaczniejszy byłby sam jogurt naturalny "7 Zbóż" bez dodatku śliwek. Moja ciekawość jak smakuje połączenie śliwek z jogurtem było silniejsze i obydwa składniki wymieszałam :)
Nie dodałam całego wsadu śliwkowego, a mimo to czuję, że jogurt jest na prawdę słodki! jak dla mnie za słodki. Natomiast pozytywny fakt jest taki, że po zmieszaniu zarówno śliwki i jogurtu, ziarna zbóż są wyczuwalne w trakcie jedzenia! Żaden ze składników się nie wyklucza :)
Ziarna zbóż to: pszenica, jęczmień, żyto, owies, ryż, gryka, proso, dodatkowo otręby pszenne
Ja bym się pokusiła o stwierdzenie, że te 7 zbóż są najbardziej rozpowszechnione w Polsce, zarówno w uprawie jak i konsumpcji ;) czyli to nie jest przypadek, że jest to 7 zbóż, a nie 12 ;)
I jeszcze jedna rzecz..producent mocno podkreśla to, że jogurt stanowi źródło błonnika. Na 100 g jogurt dostarcza 1,5g błonnika (troszkę mało..)
Wg mnie jogurt jest smaczny, ale póki co wolę "7 Zbóż" 1komorowe. Za duża ilość cukru i przesłodzony smak zniechęcają mnie jednak do kupna go następnym razem.
100 g - 95 kcal
białko - 3,2 g
węglowodany - 18,2 g
w tym cukry - 11,2 g
tłuszcz - 0,7 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 0,4 g
błonnik pokarmowy - 1,5 g
sód - 0,03 g
Opakowanie (125g) dostarcza ok.119 kcal.


29 czerwca 2011
Posted by MlecznAlejka

Jogurt naturalny + miód i pestki słonecznika

Dziś pochwał nie będzie, a szkoda, ponieważ na półce sklepowej produkt sprawiał dobrze wrażenie. Co więcej, jogurty Bakomy (szczególnie naturalne!) jadłam nie raz, nie dwa, więc sądziłam, że i ten produkt mnie nie zawiedzie. I tak się nie stało :(



Gorsza strona jogurtu: MIÓD, MIÓD, MIÓD!!!
A powinnam powiedzieć nie miód, ale syrop glukozowo-fruktozowy! Wyjaśniając od początku "miód" nie ma smaku miodu, konsystencja kisielowata i dziwna, wizualnie nie robi dobrego wrażenia. Zaskoczona takim miodem zerknęłam od razu na skład i co ujrzałam?! Skład wsadu: syrop glukozowo-fruktozowy, pestki słonecznika 3,4%, skrobia modyfikowana kukurydziana, miód 0,4%, sub.zagęszczająca: guma guar, aromat, barwnik B-karoten. Jak to rozumieć? to, że w sadzie (28g) mamy 0,4% miodu czyli 0,112 gramy miodu!
A co to jest syrop glukozowo-fruktozowy? Bezbarwna lub jasnożółta ciecz (2 opcja pasuje w naszym przypadku), można stosować go bez uprzedniego rozpuszczenia, jest stabilny mikrobiologicznie (bardzo ważna cecha!) oraz nie ulega krystalizacji czyli nie tworzą się kryształki cukru. Ma szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym np. wsady owocowe do jogurtów, soki owocowe i dużo, dużo innych możliwości. Nie byłabym taka oburzona, gdyby nie fakt, że producent na opakowaniu informuje, że sprzedaje miód, co jednak nie jest miodem. 
Pestki słonecznika stanowią 3,4%, co wbrew pozorom wcale nie jest tak mało. W trakcie jedzenia (jeśli wlejemy cały "miód") to na każdej łyżeczce pojawi się kilka ziarenek słonecznika i jest on wyczuwalny w trakcie jedzenia. Nie jest to bynajmniej 'słonecznik widmo' ;)
3 składnik produktu to jogurt naturalny. Jeszcze przed dodaniem "miodu" ma posmak lekko kwaśny, konsystencja gładka. Jest to miłym zaskoczeniem, gdyż jogurty naturalne Bakomy są najczęściej gęste. Jogurt ten jest bardzo smaczny! :) Nawet co do składu nie ma się czego przyczepić - jak dla mnie jest idealny czyli to, co trzeba i nic więcej - mleko pasteryzowane, białka mleka i żywe bakterie jogurtowe, Lactobacillus acidophillus i Bifidobacterium lactis. O bakteriach mlekowych powiem przy innej okazji :) I to wszystko! Rewelacja! czyli 4 składniki :) co najważniejsze - jogurt naturalny nie jest dosładzany!!
Całość: Jogurt z miodem nie jest bardzo słodki - co jest plusem, w końcu po to mamy pojemnik, aby samemu decydować, ile i kiedy chcemy dolać "miodu".
Jestem niemile zaskoczona, spodziewałam się czegoś lepszego, oczekiwałam miodu(!), a dostałam substytut.Chyba jednak wolę kupić serek wiejski z miodem.
Wartość odżywcza: 100g - 104 kcal
białko - 4,8 g
węglowodany - 14,9 g
tłuszcz - 2,8 g
Masa netto opakowania - 125 g czyli 130 kcal.
26 czerwca 2011
Posted by MlecznAlejka

Satino Deser

Jakoś tak wychodzi, że po raz kolejny będzie deser :) miał iść jogurt naturalny, jednak zapomniałam zrobić zdjęcia, ale na pewno pojawi się niebawem :)
A dziś jest Satino Deser (Bakoma) o smaku czekoladowym z bitą śmietaną. 




Nie trudno zauważyc napis "Nowy, lepszy smak", ale czy na pewno lepszy? Wiele razy kupowałam i nadal kupuję ten deser, ponieważ 1. lubię ten rodzaj deseru z bitą śmietaną, 2. uważam, że z Bakomy jest on na prawdę smaczny, 3. w ramach słodyczy lubię zjeść czasami taki słodki deser :)
Niestety muszę stwierdzić, że to nie jest ani nowy ani lepszy smak. Na prawdę stosunkowo często ten produkt kupowałam i kupuję (choć obecnie z mniejszą częstotliwością, ale jednak) i mam porównanie to, jaki był kiedyś, a jaki jest dziś. Smak jest słabszy, czekolada bardzo słabo wyczuwalna. Kiedyś na prawdę ten deser smakował jak deser czekoladowy, a teraz to jest jakąś bliżej nieokreślona cząstka smaku czekolady zanurzona w 175g. Może i jest to nowy smak, ale gorszy. Jest to deser o smaku czekoladowym, a nie czekoladowy, co jest DUŻĄ różnicą.
Kolor typowo czekoladowy, bez zastrzeżeń, bardzo ładny, ale w tym przypadku wizualnie wygląda to lepiej niż smakowo. Bita śmietana puszysta, sprawia wrażenie lekkiej, jednak kolejny raz porównując do poprzednich lat to..ta bita śmietana też straciła na jakości. Jest mało słodka, co w tym przypadku jets akurat dużym plusem(!), wystarczy, że masa czekoladowa jest słodka. Jedząc bitą śmietaną mam wrażenie jakby producent napowietrzył ją, z jednej str. po to, aby dawała uczucie 'lekkości' czyli coś, co nas nie utuczy ani nie nasyci, a z 2 str., aby zaoszczędzić na produkcji (?) Konsystencja deseru jednolita, gładka, jak dla mnie  ciut za rzadka. Jeszcze kiedy produkt stoi w lodówce to wygląda ładnie, ale kiedy wyjęłam go z torby, w której leżał to masa za mocno się przemieszczała i była niestabilna, powodując mieszanie się bitej śmietany z deserem czekoladowym.





Obrazek kawałków czekolady potęguje apetyt na na prawdę czekoladowy smak! na darmo...;)
Ani na wieczku ani z przodu producent nie umieszcza informacji o wartości odżywczej, takowa inf. znajduje się z tyłu opakowania. Masa netto - 175 g. 
100 g - 107 kcal
białko - 2,4 g
węglowodany - 17,6 g
tłuszcz - 3,0 g
Po przeliczeniu porcja deseru (175 g) dostarcza 187 kcal.
22 czerwca 2011
Posted by MlecznAlejka

Translate

Przeczytasz o..

Na swoim blogu nie chcę umieszczać punktów za produkty. Chcę je opisywać stosując jako kryterium m.in. smak, konsystencje, skład, jakość wykonania, moje obserwacje dotyczące reklamy czy umiejscowienia produktu na półce lub rynku mleczarskim :)
Moje preferencje też będą miały jakiś wpływ na ogólną ocenę, jednak chcę przedstawiać produkty rozwiązując różne zagadki czyhające np. w składzie. Tak, byśmy potrafili 'zbadać' produkt, zanim wrzucimy go do koszyka.

O mnie

Moje zdjęcie
W dzieciństwie uczulona na produkty mleczne, obecnie ich wielbicielka :) Moim planem na najbliższe n-lat jest nauczyć się gotować ;) Lubię tematykę związaną z żywnością, produkcją żywności, kulinariami i całym 'food'! :) www.foodmarketday.wordpress.com

Bloglovin

Follow on Bloglovin

- Copyright © MlecznAlejka - Metrominimalist - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -